
po Świętach |
|
Bardzo dziekujemy wszystkim za zyczenia swiateczne.Swieta uplynely na nygustwie i obrzarstwie jak tradycja nakazuje Najbardziej zadowolony byl Martinek oczywiscie,poniewaz Mikolaj byl jak zwykle bogaty w prezenty,na ktore juz nie mogl sie doczekac.Jest juz zdrowy i teskni za przedszkolem.8stycznia jedziemy na badania kontrolne do kliniki we Wroclawiu. Bedzie mial usg i badania krwi, no i konultacja lekarska oczywiscie. Korzystajac z okazji chcemy zyczyc wszystkim udanego Sylwestra,szczesliwego Nowego Roku,a przede wszystkim duuuzo zdrowka |
|
| Dodala: Mariola, dnia 09.01.2009, 11:43 | komentarze [4] |
Martinek chory |
|
Witam. U nas nic ciekawego,Martin ma wlasnie zpelenie oskrzeli i gardla,ale czuje sie juz calkiem lepiej. No i co sie z tym wiaze,niechodzi niestety do przedszkola,ktore jak mowi bardzo kocha, bo w domu to tylko nudy sa . A,ze to ostatni tydzien przed przerwa swiateczna, to pojdzie dopiero w styczniu. No i juz nie moze doczekac sie swiat,a szczegulnie Sw.Mikolaja.Nawet stara sie byc bardzo grzeczny,zeby tylko mu cos przyniosl . Kontrole w klinice mielismy miec na koniec grudnia,ale dalismy sobie troche luzu juz przed swietami i przelozylismy na poczatek stycznia. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie,buziaczki |
|
| Dodala: Mariola, dnia 09.01.2009, 11:41 | komentarze [4] |
Wizyta u alergologa |
|
Witam. Wczoraj bylismy na kontroli u alergologa we Wroclawiu. Poniewarz Martinka nadal czesto swedzi skora, a ostatni syrop nie przyniosl wiekszych rezultatow to pani doktor zmienila na inny, z jednym warunkiem:musi przeszczegac tez diety innaczej to tez nie pomoze. A dieta ta polega na tym ,ze ma nie jesc czipsow,mleka i czekolady Mimo ,ze testy alergologiczne nie wykazaly ,ze jest na te rzeczy uczolony. Poza tym bez zmian. Pozdrawiamy |
|
| Dodala: Mariola, dnia 09.01.2009, 11:40 | komentarze [4] |
O Martinku |
|
Witam wszystkie ciocie i wujkow. U Martinke bez wiekszych zmian.Chetnie chodzi do przedszkola i ostatno nie moze oderwac sie od kolorowanek i innych rzeczy ,ktorych nauczyl sie w przedszkolu,moglby siedziec przy nich do wieczora W czwartek 20 listopada czeka nas kontrolna wizyta u alergologa w Wroclawiu,a na onkologie jedziemy pod koniec grudnia,wiec to jeszcze troche. Teraz Martinek odwiedza swoja ciocie Jole,ktora jest po operacji,ale coraz lepiej dochodzi do formy. Pozdrawiam wszystkich i oczywiscie buziaki od Matiego |
|
| Dodala: Mariola, dnia 09.01.2009, 11:39 | komentarze [4] |
O Martinku |
|
Nowa Ciotka/Nowy WujekOffline Wiadomości: 7 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2474 : Październik 29, 2008, 16:23:28 pm » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- Witam wszystkich serdecznie i pozdrawiam.Od niedawna mam dostep do internetu wiec teraz osobiscie moge z wami pisac.U Martinka wlasciwie wszystko w |
|
| Dodala: Mariola, dnia 09.01.2009, 11:34 | komentarze [6] |
wieści |
|
Kochani chciałam wkleić najnowsze wieści o martinku ale oczywiście coś pokręciłam i wyszło jak wyszlo.W najbliższych dniach będa już wyniki marrinka wtedy wszystko opisze. Z tego co wiem to mocz na katecholaminy jets OK!!!! Hura |
|
| Dodala: Mariola, dnia 06.06.2008, 21:58 | komentarze [5] |
|
|
| marysia Nowa Ciotka/Nowy Wujek Offline Wiadomości: 28 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2376 : Kwiecień 30, 2008, 23:14:13 » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- Cześć Mati,gorące buziaczki pozdrowionka i uściski Zgłoś do moderatora Zapisane Mariola Jarentowska Ciotka nad Ciotkami / Wujek nad Wujkami Online Wiadomości: 1075 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2377 : Maj 02, 2008, 22:49:03 » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- U Martinka powoli wraca wszystko do normy po wstrętnym choróbsku zaczyna pojadać i ogólnie jest lepiej. Pod koniec maja badania kontrolne we Wrocławiu. mamy nadzieję ,ze wreszcie wyjdzie zbiórka moczu . Pozdrawiamy serdecznie Zgłoś do moderatora 89.228.210.104 ------------------------------------------ -------------------------------------- POMÓŻ PODAJ DALEJ DOMA Ciotka nad Ciotkami / Wujek nad Wujkami Offline Wiadomości: 1567 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2378 : Maj 03, 2008, 18:25:36 » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- No to oby tak dalej, niech idzie ku lepszemu. Trzymam kciuki za badania ;* Buziaki Zgłoś do moderatora Zapisane ------------------------------------------ -------------------------------------- Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie. Mariola Jarentowska Ciotka nad Ciotkami / Wujek nad Wujkami Online Wiadomości: 1075 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2379 : Maj 20, 2008, 17:10:01 » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- dzis Martinek wyszedł ze szpitala po badaniach kontrolnych. Wynik TK w poniedzialek a mocz za ok dwa tygodnie...............ale to nie koniec badań. Mati wraca do Wrocławia juz w poniedzialek bedzie miał kolejne badania USG, kardiologa, laryngologa, okuliste i w najbliższym czasie byc może scyntygrafie w Wrszawie. Bardzo serdecznie proszę o ciepłe mysli i kciuki!! Całuski od Martinka Zgłoś do moderatora 89.228.204.202 ------------------------------------------ -------------------------------------- POMÓŻ PODAJ DALEJ DOMA Ciotka nad Ciotkami / Wujek nad Wujkami Offline Wiadomości: 1567 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2380 : Maj 20, 2008, 20:40:38 » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- Kciuki i pozytywne fluidki wędrują w Waszą stronę ;* Mam nadzieję, że wszystkie wyniki okażą się dobre. Buziaki Zgłoś do moderatora Zapisane ------------------------------------------ -------------------------------------- Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie. DORA Ciotka nad Ciotkami / Wujek nad Wujkami Offline Wiadomości: 2272 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2381 : Maj 22, 2008, 15:26:57 » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- JAK ZAWSZE MARTINKU - &&&& KCIUKI DLA CIEBIE Zgłoś do moderatora Zapisane ------------------------------------------ -------------------------------------- KACPEREK JEST GIT !!! monia3 Ciotka nad Ciotkami / Wujek nad Wujkami Offline Wiadomości: 6718 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2382 : Maj 22, 2008, 16:26:45 » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- Martinku bardzo mocno trzymam kciuki Zgłoś do moderatora Zapisane ------------------------------------------ -------------------------------------- POMÓŻ PODAJ DALEJ anja154 Nowa Ciotka/Nowy Wujek Offline Wiadomości: 6 Odp: Martinek Różalski - Neuroblastoma « Odpowiedz #2383 : Maj 22, 2008, 21:51:47 » Cytuj ------------------------------------------ -------------------------------------- Martinek myślimy o tobie:) Trzymaj się maluszku:) Ania - mama Igorka |
|
| Dodala: Mariola, dnia 06.06.2008, 21:56 | komentarze [4] |
SĄ WYNIKI ,MARTINEK JEST CZYSTY NOWOTWOROWO |
|
Listopad 27-2007HURRRA Witam kochani...................dzieki za kciuki ..... NIE MA CECH NOWOTWOROWYCH W WĘZŁÓW MARTINKA Ilona dzwonila dzis do docenta......dowiedziała sie ,że wynik jest OK! nie ma nowotworu ale jest jaks odczyn ......Ilona z wrazenią zapomniała jaki.Jutro pani sekretarka przesle wynik faxem......Martinek miał zaplanowane szczepienie na 4 grudnia ale docent prosił,zeby sie narazie wstrzymac z tym szcepieniem i przyjechac do niego za dwa tygodnie. Dziekuje bardzo za mysli, modlitwe i kciuki........pomogło |
|
| Dodala: Kicia, dnia 28.11.2007, 01:19 | komentarze [9] |
Martinek po zabiegu |
|
Listopad 05, 2007Witam serdecznie! Narobiło się troszkę zaległosci ........ale przyznaje sie bez bicia i prosze o łaskawy wymiar kary A teraz opowiem Wam kochani historie która miała miejsce w dniu Wszystkich Swiętych..............Martinek z rodzicami odwiedzał cmentarze i w pewnej chwili kiedy Ilona , Piotrek i Martinek podeszli do grobków gdzie leża dzieci.....Martin woła do Piotrka " Tato zobacz Aniołek jest za Toba!..........Piotrek sie oglada i pyta sie gdzie Martinku? a Mały na to.....o zobacz tam do góry poleciał".............kochani nie wiem co mam myslec ale to jest raczej nie możliwe żeby Martinek wymyslił sobie to ...własnie na cmentarzu i własnie w takim dniu!. W poniedziałek Martinek miał robione RTG klatki piersiowej i USG jamy brzusznej ....badania wyszły ok. Jutro Mały z rodzicami jedzie na kolejne szczepienie do Wrocławia i z prywatna wizyta do ulubionego pana doktora Godzińskiego. Prawdopodobnie doktor bedzie rozważał wyjecie Martinkowi portu. Napisze jutro wieczorkiem jakie zapadły decyzje. Pozdrawiam Listopad 06, 2007 Kochani nie mam najlepszych wiesci po wizycie u Docenta.................Martinek bedzie miał pobierany wycinek z wezłów na szyjce. Lekarz stwierdził ,że sa powiekszone i lepiej dmuchać na zimne. TK wezłów była miesiac temu ale zdaniem docenta przez miesiac wszystko sie może zdażyć. I znów ponad dwa tygodnie niepewnosci. Prosze z całego serca o mysli i modlitwe. Listopad 08, 2007 Kochani................prosze jutro w godzinach do południowych ....pomyslcie o Martinku. Bedzie miał wycinane te wezełki dzieki serdeczne! Listopad 09, 2007 Kochani, Martinek juz po zabiegu....teraz odpoczywa i wybudza sie po narkozie. Od rana po przyjeciu Mały miał nawet nie zły humorek.......opowiadał jaki to ładny szpital i że mu sie tu podoba ale po wizycie lekarza zmienił zdanie jak usłyszał ,ze dzis nie pojedzie do domku. Obraził sie na cały swiat i wołał jesc Narazie leci kroplowka z tego co wiem o 18 będzie mógł się napic. Bardzo dziekuje za pamiec i modlitwe. Buziaki od Martinka Listopad 10, 2007 Witam, Martinek dzis wyszedl ze szpitala chociaż po cieżkich perypetiach................ponieważ po zabiegu został Martinkowi obrzek i lekarz wolał by zeby Mały został na obserwacji ale co sie nie robi do takiego kochanego szkraba..........posłuchajcie: Martinek cały czas kontrolował nasze rozmowy odnosnie wyjscia do domku....kiedy zobaczył na korytarzu lekarza pobiegł za nim i pyta: "czy my mozemy jechac do domku?".....powtórzył to dwa razy a lekarz sie pyta " a jak ty sie nazywasz?" a on na to" Matinek" wiec lekarz mówi "mysle,ze mozesz isc do domku" Martinek powiedzial ładnie do widzenia i podał rączkę na pożegnanie. W ogóle jestesmy z Iloną w szoku jak zmieniło sie nastawienie Martinka w stosunku do szpitala. Wczoraj nie mogł sie doczekac kiedy mu pani założy motylka, dzis chetnie przyjmowal zastrzyki i opowiadal jak to jest dobrze w szpitalu ,ze było dużo lamp i miał robione USG .....Jest przekochany. Za dwa tygodnie wynik pobranych wezełków. Listopad 11, 2007 Kochani, zapomniałam wczoraj napisac ,ze wszystkie wyniki biochemi wyszły dobrze ....natomiast podwyższona jest u Martinka ........... [b]Fosfataza kwasna- 9jm....czy ktoś sie może orientuje czy to jest dużo??? Listopad 15, 2007 Kochani.....u Martinka powoli do przodu.Krwiak bardzo wolno ale sie zmniejsza.We wtorek Mati jedzie do Wroclawia na zdjecie szwów może cos Ilona sie dowie na temat tej podwyższonej fasfatazy kwasnej. Wyniku biopsji pewnie jeszcze tak szybko nie bedzie..........oby ten czas sie szybciej posuwał Pozdrawiam serdecznie Mariola ciocia Martinka Listopad 20, 2007 MARTINEK WRACA Z RODZICAMI Z WROCLAWIA. Z TEGO CO MOWILA MI ILONA PRZEZ TELEFON WYNIK BIOPSJI BEDZIE PRAWDOPODOBNIE DOPIERO W PRZYSZŁY WTOREK.SZWY WYJETE..........TROSZKE MATI PŁAKAŁ. OBRZEK JESZCZE PO ZABIEGU POZOSTAŁ....ILONA MA NADZIEJE ,ŻE TO SAMO SIE WCHLONIE. POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE OD MARTINKA |
|
| Dodala: Kicia, dnia 22.11.2007, 19:16 | komentarze [5] |
Pazdziernik kolejne badania bardzo ważne Martinka |
|
| Październik 02, 2007 Kochani....Ilona dzis rano pojechali z Małym do Wroclawia na badania.....juz wczoraj wieczorem sie dowiedziała ,że na oddziale nie bedzie prawdopodobnie miejsc i beda musieli nocować w hotelu. Na miejscu sie dowiedziała ,ze owszem w hotelu za który sama musi zapłacic i jutro rano przemiescić sie do szpitala (wskazanego przez lekarza) na tomograf ...potem kilka godzin czekania za wynikiem , nastepnie z dzieckiem po narkozie powrót na Bujwida .....SZOK!!!! Zbiórki moczu niestety nie bedzie bo po pierwsze ,ze nie ma miejsc na oddziale a po drugie brakuje jakiegoś zakwaszacza (tak Ilona zrozumiala) Pobrano dzis tylko Martinkowi krew na badanie ...które wyszło ok. .......wrócili z powrotem do domu i jutro znów wczesnie rano do Wrocławia na TK. . Byłoby nie normalne meczyc Martinka tramwajami ...zwłaszcza ,że bedzie po narkozie. Po co w ogóle ustalaja terminy badań jak to wszytsko mija sie z celem. Dzis wieczorem odwiedził mnie Martinek....chwalił sie ,że byl bardzo grzeczny w szpitalu nawet bez problemu pozwolił sobie założyć "motylka" i patrzył jak z niego "pada krewka" Jutro napisze kochani jak wypadło badanie TK. Pozdrawiam Październik 05, 2007 Kochani bardzo ale to bardzo przepraszam za milczenie ale nie było mnie dwa dni w domku. Martinek wrócił z Wroclawia cały i zdrowy ale TK nie pozwolil sobie zrobic bez narkozy mimo to ,że wczesniej zapewniał ,że bedzie grzecznie leżał.Ma straszny uraz do tych badan na leżaco (usg niemiłego pana dokora , zabiegi na szyjce) Oczywiscie musi byc zawsze jakas niespodzianka......wyniku nie było w ten dzień bo lekarze mieli jakies zebranie .....ale juz Ilona sobie nie pozwoliła na to by na drugi znów dzień jechac po wynik. Zadzwoniła na Bujwida ,że jest taka sytuacja .....tam uslyszała ,że szpital już dawno nie ma kuriera i nie bedzie mial kto odebrac ale po chwili pani doktor stwierdziła ,ze jeszcze jedno dziecko miało w tym dniu TK i napewno mama pójdzie odebrac wiec odbierze też Martinka wynik. Dzis Ilona zadzwoniła do Wrocławia........wynik już był i wszystko jest OK!!!! Dziekuje Wam kochani za pamięc , ciepłe slowa i mysli w strone Martinka Kochane Cioteczki i Wujkowie! Przypominam, że 20.10 Martinek obchodzi swoje trzecie urodzinki Październik 21, 2007 Dziekuje kochani w imieniu Martinka za piekne życzenia. My już jesteśmy po pieknej imprezce.....Martinek był bardzo grzeczny i wyglądał "slicznie" (tak o sobie mówił) Ilonka ubrała go w piekne czarne galowe spodenki, koszulke i czarny krawat.Tak Martinek bawił sie cały wieczór , nie pozwolił sie przebrać bo " chce byc ładny bo mam urodziny" . Były oczywiscie balony, serpentyny,czapeczki.....no i piekne życzenia i STO LAT. Postaram sie jak najszybciej wrzucić urodzinowe zdjecia (sa w galeri ,zapraszam) Zapomnialam wczesniej napisac ,że Martinek dostał na urodzinki....pieknego białego króliczka Dzieki kochani za wspaniałe życzenia , karteczki oraz prezenty |
|
| Dodala: Kicia, dnia 22.11.2007, 18:56 | komentarze [4] |
Wrzesień z Martinkiem |
|
| Wrzesień 04, 2007 U Martinka w zasadzie bez wiekszych zmian. Dzis był z rodzicami we Wrocławiu na kolejnym szczepieniu i po szczepieniu na obiecanych rybkach w MCDONALD Martinek wrócił już do domku do Kalisza ....jest bardzo szczesliwy .Ilonka narzeka ,że Mały ostatnio zrobił się bardzo drażliwy i płaczacy.Nadal pilnuje Ilonki na każdym kroku i zapewnia jak bardzo ja "koka" Buziaki od Małego Wrzesień 09, 2007 Witam kochani, Martinek już po szczepieniach .Tym razem bez żadnych powikłan. Co do szczepien na pneumo to Ilonka sie jeszcze nie zdecydoawala....mineło dopiero 3 miesiace od szczepien na meningo.....może za jakis czas. Ogólnie u Martinka ok. rozrabia jak szara myszka, wymadrza sie okropnie a gada już za pieciu.Jest przesłodki.......bardzo lubi się przytulać , zwłaszcza do Ilonki....wtedy udaje małego dzidziusia i mówi "polulaj mnie mamo" Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i goraco caluje w imieniu Martinka Wrzesień 19, 2007 Witam kochani, Martinek biedulek nam sie pochorował, wczoraj Ilona była z nim u lekarza........mial temperature, nie chciał nic jesc i wymiotował....okazało sie ,ze Mały ma chore gardełko.Z tego co Ilonka mi dzis pisała jest nie znaczna poprawa.....Martinek jest strasznie marudny i nadal nic nie chce jesc.Miejmy nadzieje ,ze nasz maluch pokona szybko choróbsko bo już 2 października znów wyjeżdża na badania kontrolne do Wroclawia.. Dzieki serdeczne Wrzesień 22, 2007 Martinek czuje sie dużo lepiej już po chorobie nie ma prawie sladu.......ale znów biedulkowi sie przyplatało jakies uczulenie czy wysypka. Na prawej raczce od wewnetrznej strony Martinek ma takie czerwone małe plamki i strasznie go to swedzi ....dzis nie spal pół nocy a Ilonka nie wiedziala co sie dzieje , dopiero rano zobaczyla czerwona raczke. Ilona cos kojarzy ,ze Mały przewrocił sie wczoraj u babci w ogrodzie ale czy to jest przyczyna nie wiemy. Martinek denerwuje sie bo bardzo go swedzi a nie karze niczym posmarowac bo to jest wewnatrz raczki. Pozdrawiam kochani. Wrzesień 30, 2007 Witam kochani, U Martinka wszystko ok. .....przeziebienie mineło ....raczka też sie zagoiła. Martinek we wtorek jedzie do Wrocławia na kolejne badania kontrolne i jak zawsze sie biedulek tego okropnie bał tak teraz sie cieszy ....ostatnio mi mówił tak: "wiesz ciocio ja jade do spitala....hura...hura jade do spitala" .......a po chwili " ale tylko na badania z mama..wiesz?"....biedulek mały. Prosze kochani o pozytywne mysli w strone Martinka. |
|
| Dodala: Kicia, dnia 22.11.2007, 18:44 | komentarze [4] |
Sierniowe zamgania -wyniki kontrolne Martinka |
|
| Sierpień 01, 2007 Hurra....Martinek spisał sie na medal Mocz zebrany!....wyniki za dwa tygodnie. Wyniki krwi z tego co mówiła Ilonka wszystko w normie nawet LDH ładnie spadło i miesci się w normie. Mały cały w skowronkach bo Ilona go bardzo chwaliła ,że wołał siusiu. Już sa w domku. Dzieki kochani za wszystkie ciepłe slowa. 22:00 Własnie odwiedził mnie Martinek po powrocie ze szpitala i okazuje sie ,że sa lekarze którzy potrafia postępowac z dziecmi. Pytam Martinka czy płakał przy badaniu a Martinek mi odpowiada....." nie! smiałem się'" .....rzeczywiscie -Ilona mówiła ,że jak pan doktor badał Martinka i naciskał mu brzuszek to Martinek smial się w głos. A co do naszego pseudolekarza to tak zalatwił Malego swoimi łapskami ,że ma na buzi czerwone plamki. Na miejscu Ilony ugryzła bym go w to łapsko Sierpień 05, 2007 Kochani, Martinek wyjechał na dłuższy czas do baci "Kysi" na wies, ponieważ u nich w bloku remontuja klatki i jest straszny hałas i nieciekawy zapach.Zapowiadaja ładna pogode to Martinek sobie pobiega i ucieszy się słoneczkeim. Wczoraj Ilonka zawiozła Martinka i jechała jeszcze po zakupy a smyk zobaczył ,że mama wyjeżdża i jego nie zabiera wiec ucieszył sie bardzo i krzyczał' .....HURA....jestem sam" - uwielbia zostawac u babci. Nadal slicznie woła siusiu i kupke....nareszcie Ilonka raz na zawsze pozbyła się pampersów. Obiecuje ,ze jutro napewno poproszę nasza Kicie o umieszczenie zdjec Martinka. Pozdrowionka i całuski od gaduły Martinka Sierpień 08, 2007 Dziekuje w imieniu Martinka kochanej cioci Kici za pomoc w umieszczeniu zdjec Martinek nadal u babuni.....szaleje jak zawsze ale meczy go nadal okropnie katarek. Miejmy nadzieje ,że na katarku sie skonczy i Martinek znów bedzie zdrów jak "jyba" Pewnie za kilka dni Ilonka bedzie próbowała telefonowac w sprawie wyników moczu Prawda ciociu Kiciu,że Martinek urósł i naprawde wydoroslał a gada wciaż jak najety. Najbardziej nie lubi jak nazywam go "mały Piotrus"....oczywiscie po tatusiu a on sie denerwuje i mówi " nie jestem Piotus ....jestem Matinek Jóźalski" Sierpień 14, 2007 Martinek nadal u babci i z tego co wiem bedzie tam przez najblizsze dwa tygodnie . . Acha.....Ilona dzwoniła juz chyba 4 razy o wyniki moczu ale jak doswiadczenie mówi......nie ma i nie wiadomo kiedy beda U Martinka wszystko ok.....uwielbia wies....dzis podobno pojechał z babcia do wujka po królika i cały dzien chodzi i go karmi Martin jest przekochany....cieszy sie ogromnie jak go odwiedzamy na wsi, wymysla jakies smieszne zabawy...jest uroczy i rozkoszny. Wielgaśne całuski od naszego brojka Sierpień 16, 2007 UWAGA! MARTINKA KATECHOLAMINY W NORMIE........HURRA Dzięki z całego serca za pamięć , za ciepłe słowa i mysli :-*od Martinka Sierpień 21, 2007 Kochani...przepraszam z całego serca ,że się ociagam ....ale . U Martinulka kochanego wszystko dobrze poza tym ,ze wyszły mu dwa liszaje (chyba liszaje) na buzi i na raczce. Ilonka smaruje mu to mascia jak nie zejdzie ma isc do lekarza.Pewnie nasza wiercipieta miała brudne łapki i poroznosil sobie jakies paskudztwo. Sierpień 22, 2007 Hej, witam kochani, chce sie z Wami podzielic niepokojacymi objawami jakie ostatnio przejawia Martinek. Dzis Ilonka mi dzwoniła ,że Maly od soboty nie chce zostac sam w pokoju a po przebudzeniu strasznie placze i cos jej pokazuje. Oczywiscie Martinek nadal przebywa u babci. W sobote Ilonka przyjechala do Kalisza posprzatac po malowaniu wiec Martin jak zwykle zostal z babcia i ciocia i po południowej drzemce zerwal się i okropnie krzyczał. ....ale wszyscy mysleli ,że może płacze za Ilonka , chociaż to mu sie nie zdarzało. Już tej samej nocy ...oczywiscie spal z Ilonka ,zerwał sie w nocy i krzyczał ,ze chce do innego pokoju bo tu cos jest i ,ze sie boji. Strasznie dziwna historia bo Martinek w południe szedl sam spac a jak sie obudził to lładnie sie bawił i czekal za mamunia. Dzis Ilonka pojechala z nim do sklepu i zostawiła go w samochodzie dosłownie na jedna minutke .....jak przyszla to Martin strasznie plakał i aż się posikał we fotelik............chyba ze strachu biedulek. Ilona jest przerażona Sierpień 28, 2007 U Martinka wlasciwie bez zmian nadal budzi się w nocy a w ciagu dnia nie odstepuje Ilony na krok. Jak sie budzi i widzi ,że Ilonka jest obok niego to mowi " jestes ze mna? ...kokam Cie!" Z tego co obserwujemy to on bardziej boji się o Ilone niż o siebie. Wniosek z tego ,że pewnie mial jakis okropny sen zwiazany z Ilona. Jutro wracaja nareszcie do domku swojego do Kalisza ....może Mały troszke odreaguje i zapomni. Pozdrawiam serdecznie Dzielny wojowniku buziaczki dla ciebie leca.Napewno u minie i wszystko bedzie dbrze prawda Martinku. |
|
| Dodala: Kicia, dnia 22.11.2007, 18:31 | komentarze [8] |
Lipcowe Martinkowe przygody i kolejne badania |
|
| Lipiec 24, 2007 U Martinka wszystko ok.....jest przecudowny w tych swoich wygłupach.Narazie siedzi z mamunia w domku...czasem nie odwiedzi i ucieszy swoim zachowaniem. W najblizszych dniach postaram sie o zdjęcia naszego maluszka. Zbliża się termin kontroli Martinka we Wroclawiu i zaczyna sie powtórka z rozrywki.Najpierw Ilonka kilkakrotnie telefonowała zeby sie cokolwiek dowiedziec i okazało się ,ze znow jest zepsuty Tomograf ma dzwonic za jakis czas czy bedzie tylko sama zbiórka moczu czy jeszcze jakieś badania. Nie wiem co dzieje się z tak dobrym szpitalem jak Onkologia na Bujwida....SZOK! Lipiec 27, 2007 Kochani , dzis wreszcie Ilonie udało sie dowiedziec cos konkretnego w sprawie kontroli. W poniedziałek o godzinie 10 przyjecie na oddziale....bedzie prawdopodobnie tylko USG i zbiórka moczu. Jak Wam kochani wczesniej wiadomo Martinek ma robione TK co 3-4 miesiace....wiec Ilona zapytala czy to jest konieczne tak naswietlac tę szyjke często.....okazalo sie ,że mama ma racje.....nie konieczne SZOK Tak więc nasz maluszek znow przeżywa wielki stres...całe szczescie ,że chociaz nauczyl sie siusiac i nie musi miec zakladanego pampersa przepraszam....mialam na mysli zakladanego cewnika a nie pampersa Całuski dla calej Misiowej rodzinki i wszyskich tutaj dopingujacych Martinka Lipiec 31, 2007 Witam kochani, Martinek jest juz po badaniach krwi i USG szyjki.....z tego co mówila Ilona oboje podczas USG przeżyli horror. Martin nie da sobie wytłumaczyc ,że mimo wszystko USG nie boli i dlatego zawsze sa problemy żeby lezał grzecznie a tak jak Wam kochani wiadomo we Wrocławiu na Bujwida pan który robi USG nie grzeszy cierpliwościa ( historia z Igusia) wiec nie znam szczegółów ale podobno był nie do zniesienia (oczywiscie pan doktor) Jak zwykle USG robił 2 minuty i popisal to co Ilona mu wczesniej powiedziała. Od dzis dopiero zaczynaja zbiórkę moczu....oby tylko Martinek ładnie wołał to jutro wyjda do domciu. Już ustalono TK szyji na 3 pazdziernika. Dzieki kochani za pamiec i kciuki..........mam nadzieje ,że tak jak zawsze pomoga. 22:55 Dzięki kochani przyjaciele za wsparcie Ostatnie wiadomosci od Ilony mnie naprawde ucieszyły .....Martin dzielnie woła siusiu i mam nadzieje ,że tak bedzie do jutra, chociaż Ilonka troszke obawia o noc z uwagi na to ,że Martinek po cieżkim dniu może czasem róznie w nocy reagowac. Napisze jutro rano. papa I goraco prosze o pozytywane mysli w stronę Martinka oby i tym razem nie dał szans babolowi. |
|
| Dodala: Kicia, dnia 22.11.2007, 18:12 | komentarze [6] |
Lipec ,wakacje Martinka |
|
| Lipiec 08, 2007 Witajcie kochani, dzis Martinek pojechał z rodzicami nad morze (Pobierowo) zdjecia w galeri Martinkowej Martinek tak sie cieszy ,ze nie wie co mu sie dzieje.Oczywiscie pierwsze pytanie jak zajechali do pensjonatu i zaczeli sie rozpakowywac Martinek zadał "mamo a gdzie jest "joda" ?(woda)........Martinek uwielbia jesc rybki.......podobno wcinał dzis aż mu się trzesły uszy . Napisze jutro wiecej wiadomosci. Mam nadzieje ,ze beda mieli pogode znosna...bo tak sie biedulek nastawił na robienie babek z piasku. Lipiec 12, 2007 Witam kochani serdecznie, Martinek nadal nad morzem...........pogoda ich nie rozpieszcza ale najważniejsze ,ze Mały jest zadowolony i nie chce wracac do domku. Troszke Ilonka miała stracha bo Martin od niedzieli nie robił kupki a sporo pojadał.....wczoraj i dzis musiala mu podac laktulozę bo już go pobolewał brzuszek, na szczescie dzis się wypróznił i jest ok. Jest bardzo szczesliwy ,ze jest nad morzem.....dużo razem spaceruja i rozmawiaja. Kochani tak sie kiedys zastanawialam co jest ,ze te nasze chore dzieciaczki tak wiele łaczy.......................pomyslcie jak wielu z nich kocha lub kochało morze, uwielbia teletubisie i kubusia puchatka Pozdrawiam goraco cała nasza Misiową rodzinke i wielkie całuski od Martinka i jego rodziców. Jutro wyjeżdżam będa prawdopodobnie dopiero pod koniec przyszłego tygodnia to postaram sie nadrobic zaległosci. Lipiec 19, 2007 Hej już jestem, 4 dni upałów na plaży wystarczy za dosc..........szkoda ,że Martinek nie mial tak pieknej pogody Zajechalismy do Pobierowa w piatek wieczorkiem i szybciutko spotkanko z kochanym Martinkiem.Mały szkrab widzac nas też sie ucieszył bardzo. W sobote ranko poszlismy na plażę z uwagi na fakt ,że Martin wyjeżdżal do domciu o 14 i chcielismy jeszcze troszke sie nim nacieszyc......ale była radosc Martinek uwielbia wode i zabawy na plaży(zreszta pewnie jak każdy maluszek) . Ogólnie z opowiadan Ilony wynika ,że Martin bawil się cudownie tylko nie chcial wchodzic za daleko do wody bo w wodzie jest "rekin" Najgorzej było z odjazdem.....Mały ani myslał wsiasc do samochodu .....wyrywał się Piotrkowi i krzyczał" Ja nie cie Kalisia ja cie zostac w tym domku" i pobiegł do pokoju gdzie wczesniej mieszkali Po wielkich perypetiach Martinek wszedł do auta ale wieksza połowe drogi był strasznie obrażony.....patrzył w szybe i nie chciał rozmawiac Postaram się o kilka zdjec naszego obrażalskiego Martinka |
|
| Dodala: Kicia, dnia 22.11.2007, 18:01 | komentarze [11] |
Czerwcowe przygody Martinka |
|
| Czerwiec 03, 2007 Ciociu Magdo i wszystkie kochane cioteczki i wujkowie oczywiscie Martinek nadal szaleje u babci ....jutro chyba wraca na kilka dni do domku ale w czwartek znów jedzie do babci. Wiadomo jak to na wsi....Mały ma radosc wielka. Dzis byłam oczywiscie u Martinka na wsi.Bawiliśmy się w przepytywanie jak Martinek nasladuje zwierzatka....a wiec : pytam Martinka jak robi piesek....no proste chał,chał......krówka.......oczywiscie mu , mu....i tak chyba z 8 zwierzatek wymienilismy, Martinek dokładnie wiedzial jak robi każde zwierzatko.Aż tu nagle mój maż wyskoczył....."Martinku a jak robi gołabek?" a Mały zastanowił sie dłuższa chwile i mówi "goł,goł" a maż pyta dalej a kroliczek a Martinek na to "król,król" Czerwiec 05 Witajcie kochani, Martinek wczoraj wrócił od babuni i zaraz się pochorował. Rano dostał straszne rozwolnienie i gurczy mu w brzuszku. Rano jak wstał ...wołał siusiu......wiec Ilona podstawia mu nocniczek a Małemu leci druga strona wprost sama woda.Zrobił już tak dzis chyba z 4 razy.Narazie Ilona podaje mu trilac,gastrolit i troszke smekty.....................jak nie minie to znów niestety wizyta u lekarza. Całuski od zmeczonego Martinka Czerwiec 08, 2007 U Martinka powolutku do przodu Znów pojechal sobie do babci na wies......dla niego jest to radosc ogromna. Ostatnio dziadzius złapał mu gołabka....Martinek wpuscił go do klatki od papużki i podziwial przez chwile w koncu stwierdził ,że gołabek płacze za mama i wypuscił go na wolnosc. Biegunka troche ustepuje ale jeszcze sie zdaży ,że zrobi kilka razy dziennie.Ma apetyt i nic mu poza tym nie dolega. Całuski Czerwiec 13, 2007 Witajcie kochani, Matis wrócił od babci ....jest już w swoim Kalisiu (jak on to pozywa). Wczoraj zajmowalam się nim ok 4 godzin....było super.Oczywiście Martinek znów przechwalał się i nasladował zwierzatka ... wymienił jak robią wszystkie zwierzatka .....wiec ja go pytam ....a Martinek jak robi??? a ten mały cwaniak na to "ja mówie " Nie ma cos ostatnio apetytu, ale to pewnie skutki upałów ...no i ostatnio po rozwolnieniu przyszło zatwardzenie i pewnie tez to jest powodem. Pozdrawiam kochani i całuski od Małej madralinki Czerwiec 20, 2007 Witajcie kochani, Martinek dziś byl z rodzicami w Licheniu w Sanktuarium....jak zwykle modlił się goraco do Matki Boskiej...ładnie przeszedł na kolankach przez golgote ...tylko raz po raz zawołal "ał,ał" Ostatnio nie ma nadal apetytu no i po tej biegunce ma na zmiane teraz zatwardzenie. Wczoraj rano wypił mleczko i mówi do Ilonki " mamo musie chyba do lekazia jechac bo bziuch boli" ale za chwilke juz gania co sił i na nic nie narzeka. We wtorek Martin jedzie do Wrocławia na pierwsze szczepienia po leczeniu. Pozdrawiam kochani i wielkie od małego rozrabiaki Czerwiec 25, 2007 Witam serdecznie, jutro Martinek jedzie z rodzicami do Wroclawia na szczepienia. Rano Ilonka mówi do Malego ,że jutro jada do Wrocławia a on na to......." Mamo ja nie ce do lekazia ........ja juź źdrowy jestem".............biedulek myślał ,że jada znów na onkologie. A tak przy okazji................dzis Ilona zobaczyła ,że Martinkowi zaczynaja się psuc zabki...ma już dwie plameczki. Czy moze ktos z Was kochani ma jakies sprawdzone sposoby na wizyte u dentysty z takim maluszkiem Czerwiec 26, 2007 Martinek już po bólu, miał dwa szczepienia obowiazkowe i trzecie na ..............sepse (meningogoki) płatne 135zl. Nie wiem czy Ilona dobrze zrobiła wyrażając zgodę na to szczepienie........tyle było tutaj opinii na temat tych szczepień.Szkoda ,ze jej tego wszystkiego nie opowiedzialam a ona się ucieszyła jak jej to szczepienie zaproponowali i zaszczepila małego. Na pneunogogoki ma byc szczepiony dopiero na przełomie sierpnia i wrzesnia. Napiszcie cos na ten temat kochani bo mam straszny metlik w głowie. Rzeczywiscie, lekarka znała cała przeszłosc Martinka ale sama Ilona po czasie stwierdziła ,ze ta lekarka byla lekko zakrecona i wlasciwie przez pół godziny ktore tam Ilona była z Małym cały czas ktos do niej telefonowal w sprawie wspomnianych szczepionek. Prawdopodobnie sprowadza te szczepionki i smiem twierdzic ,ze zrobiła to (namawiajac Ilone) z checi zysku.........................Boże sama już nie wiem. A może faktycznie to Martinkowi sie przyda.Chociaż z drugiej strony mam taka cicha nadzieje ,ze to własnie ta szczepionka wypłyneła po nożce. Martin dostal dwie szczepionki w raczki i jedna w nóżke.Noge tak napiał ,ze szczepionki czesc wyleciało .........Totalny metlik. Czy to prawda ,ze ta szczepionka zaczyna działac po miesiacu? Czerwiec 29, 2007 U Martinka po szczepieniach nie widac narazie nic niepokojacego....chociaż spadł mu troszke apetyt. Wczoraj wyjechal do baby Kysi na wies................gdzie szaleje bez umaiaru. Dzis Martinek był pod opieka babci bo Ilonka pojechala pozalatwiac sobie sprawy w Kaliszu.....................a wczesniej przed wyjazdem uspiła Małego. Martinek obudził sie i widzi przy nim babcia.....wiec pyta" a mama moja gdzie jest?? wiec babcia odpowiada- do lekarza pojechala...a Martinek pyta...." a cio chola jest?"...babcia odpowiada -troszeczke....ale Martinek nie daje spokoju ...." a cio ja boli?"....to babcia na to - paluszek.........a Martin nadal pyta............."któly paluszek....mały?" ....." a tloszeczkę ja boli?" Ciekawski szkrabek |
|
| Dodala: Kicia, dnia 22.11.2007, 17:50 | komentarze [4] |